RELACJA Z MECZU Z POLONIA POSŁĘK (drami)


ORLĘTA RESZEL- POLONIA PASŁĘK 3:1
Pierwsza jadenastka:Robert Kwiatkowski, Paweł Matauszek, Andrzej Adamiak, Rafał Durjasz(50'Bruderek), Marek Przeździecki, Del,Piotr Wiśniewski, Rafał Pawłowski, Radosław Dramiński,Kamil Fiedorowicz(90'Uglarenko),Kamil Jankiewicz(75'Klimko).
WIDZÓW: ok.45 osób

Mecz rozpoczął się o godz.14.00. Zawodnicy z Pasłęka imponowali nam strojami (i tylko nimi),gdyż grali słabo. Nasi zawodnicy byli lepiej przygotowani motorycznie. Przed meczem założenie było jedno: usiąść na przeciwnika i zdobyć jak najszybciej gola. Przez kilka pierwszych minut gra toczyła się w środkowej części boiska. W 7 minucie do Kamil Jankiewicza doszło podanie z głębi pola, które zamienił je na pierwszą bramkę dla naszego zespołu.Nasi zawodnicy po zdobyciu pierwszej bramki napierali dalej. Tego dnia akcje oskrzydlające były kluczem do sukcesu. Po jednej z takich akcji prawą stroną dośrodkował R.Pawłowski. Piłka toczyła się wzdłuż boiska na piąty metr, a tam na nią czekał R.Dramiński , który z zawodnikiem na plecach zdołał wbić piłkę do siatki. Odstęp pomiędzy tymi bramkami liczył jedynie 1 minutę. Do przerwy stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji. Najlepszą sytuację miał K.Fiedorowicz ,który po dośrodkowaniu R.Pawłowskiego główkował, a piłka przeleciała ok. 2 cm nad poprzeczką. Po zmianie stron nic rewelacyjnego się nie działo. Można było zaobserwować częste faule z obu stron i złe interpretacje sędziego głównego. Nasi zawodnicy wylatywali jeden za drugim. W sumie P.Matauszek i P.Wiśniewski spędzili za boiskiem po 23minuty.Wszyscy mieli pretensje do sędziego, gdyż nie dyktował rzutów wolnych naszej drużynie. Wszystkie faule w obrębie 16-tki przeciwnika były pokazywane w drugą stronę. Jednak w 50 minucie arbiter chyba się zapomniał i pokazał w dobrą stronę. Piłkę dośrodkował P.Matauszek wprost na głowę Dela, który z najbliższej odległości zdobył 3 gola. Pod koniec meczu piłkarze z Pasłęka stworzyli kilka dogodnych sytuacji, lecz nie potrafili tego wykorzystać. W 88 min. po zamieszaniu w naszym polu karnym uwolnił się jeden z zawodników z Pasłęka lecz zatrzymał go A. Adamiak przepisowo(podkreślam przepisowo)!. Lecz sędzia był innego zdania i podyktował rzut karny dla przeciwnika (nie dziwiłem się wcale).Ta decyzja arbitra bardzo zdenerwowała R. Dramińskiego, który wdał się w ostrą dyskusję z sędzią z tego powodu ujrzał czerwoną kartkę i musiał opuścić plac gry. Rzut karny piłkarze z Pasłęka zamienili na bramkę. Mecz zakończył się wynikiem 3-1.Nasi juniorzy pokazali że mają charakter. Przed nimi jeszcze 3 mecze i 9 punktów do zdobycia (powodzenia).