WAŁSZA PIENIĘŻNO-ORLĘTA RESZEL 2:5
Pierwsza jadenastka:Robert Kwiatkowski, Krzysiek Królik, Andrzej Adamiak, Rafał Durjasz, Marek Przeździecki, Del(Bruderek), Piotr Wiśniewski, Rafał Pawłowski, Paweł Matauszek, Fiedorowicz, Jankiewicz.
WIDZÓW: ok.45 osób
Jak zwykle początek meczu nie należał do naszej drużyny, która przez pierwsze 10 minut praktycznie nie zrobiła żadnej akcji. W 11 minucie po dobrym podaniu Pawłowskiego Jankiewicz nie wykorzystał dogodnej sytuacji strzeleckiej i tym samym pozbawił drużynę szans na objęcie prowadzenia. W 14 minucie po pięknej dorzutce Rafała Pawłowskiego Jankiewicz zrewanżował się za kiksa i wbił głową piłkę do bramki. Z pozytywnego rezultatu nie mogliśmy długo się cieszyć ponieważ zaledwie po minucie po błędzie środkowego i obrony Wałsza doprowadziła do remisu. W 27 minucie dogodnej sytuacji nie wykorzystał Kamil Fiedorowicz, który po otrzymaniu piłki od Pawłowskiego w polu karnym nie potrafił skierować jej do bramki uderzając prosto w bramkarza. Wynik remisowy utrzymał się do połowy a my zeszliśmy na połowę raczej w złych humorach. Po przerwie nie długo trzeba było czekać na gola a właściwie kilka sekund. Po gwizdku sędziego Del rozpoczął grę kopiąc piłkę lekko do przodu zaś Paweł Matauszek przecudownym strzałem wsadził piłkę pod poprzeczkę. Odległość tą szacuje się na około 50 metrów i aż dziwi, że bramkarz popełnił tak wielki błąd. Po najlepszym do tej pory golu zdobytym przez Pawła nasze humory zdecydowanie się poprawiły i to my byliśmy teraz drużyną dyktującą warunki. W 52 minucie Jankiewicz wyszedł z bramkarzem sam na sam próbował umieścić piłę przy prawym słupku jednak bramkarz znakomicie obronił jego strzał nogami. W 60 minucie po prostopadłym zagraniu Piotrka Wiśniewskiego sam na sam z bramkarzem wyszedł Kamil Jankiewicz. Tym razem nie mylił się i umieścił piłkę obok lewego słupka bramki. Zaledwie 3 minuty później
po podaniu Fiedorowicza ponownie piłkę skierował do bramki Jankiewicz strzelając z lewej nogi od prawego słupka. W 72 minucie ładnym strzałem popisał się Fierodowicz ale piłka minimalnie minęła prawy słupek. Dwie minuty później wręcz telewizyjną akcję przeprowadził Jankiewicz, Wiśniewski oraz Matauszek. Ładnym podaniem piętką popisał się Wiśniewski, który zagrał do Jankiewicza, zaś ten prostopadłym podaniem uruchomił Matauszka, który z 16 metrów pokonał bramkarza strzelając piłkę w lewy róg. W 77 minucie nastąpiła pierwsza i zarazem jedyna zmiana w tym meczy za Dela wszedł Czarek Bruderek. W 81 minucie po rzekomym faulu Rafała Durjasza sędzia podyktował rzut karnym, którego wykorzystali gospodarze tym samym ustalając rezultat meczu na 2:5. Pod sam koniec meczu kontuzja Królika spowodowała osłabienie drużyny, która grała w 9 ponieważ jeszcze jeden z naszych zawodników odbywał w tym czasie karę minutową. Mecz z Wałszą nie należał do aż bardzo trudnych, ale na pewno było by gorzej gdyby zabrakło Pawła Matauszka. W imieniu drużyny dziękuje Trenerowi pierwszej drużyny Romanowi Uglarence za pozwolenie gry temu zawodnikowi.
|