WARMIAK ŁUKTA-ORLĘTA RESZEL 2:3
Pierwsza jadenastka:Robert Kwiatkowski, Krzysiek Królik, Andrzej Adamiak, Rafał Durjasz, Marek Przeździecki(Suszyński 65'), Del Piero, Piotr Wiśniewski(Bruderek 80'), Rafał Pawłowski, Paweł Matauszek, Fiedorowicz(Klimko 80') , Jankiewicz.
WIDZÓW: ok.15 osób
Warmiak Łukta przystąpił do tego meczu z dwoma wygranymi oraz remisem. Poprzedni sezon zakończył na drugiej pozycji co oznaczało, że musi być dość silną drużyną i jak się okazało tak też było. Już w 4 minucie po ładnej akcji Warmiak objął prowadzenie i od początku cisnął naszą drużynę. Po pierwszych minutach ciągłych ataków drużyny przeciwnej dopiero do słowa doszli piłkarze juniorów. W 14 minucie po ładnym podaniu Piotrka Wiśniewskiego Jankiewicz nie wykorzystał dogodnej sytuacji strzeleckiej. Następnie po podaniu Jankiewicza w 19 minucie, Matauszek strzałem z 25 metrów wsadził piłkę pod poprzeczką bramki. Bramka ta spowodowała odwrócenie ról na boisku i teraz Orlęta stały się zespołem dominującym. Duże zamieszanie na boisku powodowały wyrzucenia zawodników za rozmowy z sędziom co spowodowało mniejszą ilość ataków na drużynę z Łukty. Dopiero w 35 minucie Wiśniewski próbował zaskoczyć bramkarza uderzając ładną piłkę w kierunku okienka bramkowego. Bramkarz przeciwników z ledwością obronił ten strzał a cała akcja przyniosła nam rzut rożny. Pod koniec pierwszej połowy bramkarza ponownie sprawdził Jankiewicz, który strzałem z 30 metrów trefił piłką pod poprzeczkę jednak bramkarz szczęśliwie wypiąstkował piłkę, która jeszcze trafiła w poprzeczkę i wpadła mu w ręce. Druga połowa rozpoczęła się raczej pod dyktando gospodarzy jednak i piłkarze Orląt groźnie atakowali. W 56 minucie Paweł Matauszek nie dał szans na popis bramkarzowi i z rzutu wolnego z odległości ok. 29 metrów wsadził piłkę od poprzeczki w okno bramki. Długo jednak nie mogliśmy cieszyć się z dogodnego rezultatu ponieważ po błędzie obrony w 63 minucie Warmiak wyrównał na 2:2. Wynik ten jednak nie załamał Juniorów, którzy potrafili podnieść się po stracie gola i już po 4 minutach ponownie obieli prowadzenie za sprawą Rafała Pawłowskiego. Zamieszanie w naszej drużynie spowodowanej zmianami na boisku spowodowało przejście Pawła M. w szeregi obrony. Końcowe minuty to obrona Częstochowy juniorów. Piłkarze Łukty chcąc wynieść dogodny wynik ze swojego boiska próbowali różnymi sposobami zdobyć bramki co ostatecznie im się nie udało. Ogólnie spotkanie można ocenić za najtrudniejsze jakie dotychczas rozegrali nasi piłkarze. Fakt, że odnieśliśmy zwycięstwo na wyjeździe z tak silną drużyną jest dla nas bardzo zadowalający. Zadowalającą sprawą jest również to iż pomimo, że graliśmy na wyjeździe to jednak nam udało się stworzyć więcej i o wiele groźniejszych sytuacji.
|