|
MKS KORSZE 1:3 ORLĘTA RESZEL
Pierwsza jadenastka:Robert Kwiatkowski, Krzysiek Królik, Andrzej Adamiak, Rafał Durjasz, Marek Przeździecki, Marcin Suszyński(ok.55 Patryk Klimko), Mariusz Uglarenko(45' Czarek Bruderek), Rafał Pawłowski, Paweł Matauszek(45'Del Piero), Kamil Fiedorowicz(75'Bartosz Pikała), Jankiel(45'Drami).
WIDZÓW: ok.40 osób
Sędzia: Tomasz Brygoła
Akurat tak się zdarzyło, że sędzia był nam dobrze znany, co wcale nie oznaczało, że dawał nam czy coś takiego. Ogólnie można powiedzieć, że Tomek sędziował bardzo dobrze czasem tylko za bardzo się rozdrabniał i gwizdał szczegóły ale generalnie było bardzo dodrze. Chłopaki tylko narzekali, że nie podyktował dwóch karnych ale cóż.
Przed tym meczem było sporo obaw, ale jak widać na próżno. Z faktu, iż Jankiewicz i Matauszek mieli również mecz w niedziele trener pierwszej drużyny pozwolił im zagrać tylko połówkę spotkania. Tak też się stało za Jankiela wszedł Dramek za Czarodzieja wszedł Del Piero. Pogoda bardzo nie dopisała w tą sobotę było okropnie zimno do tego padał deszcz i też pochmurnie wyglądała gra Juniorów w pierwszych minutach. Początek meczu należał do piłkarzy z Korsz, którzy za wszelką cenę chcieli zdobyć szybko gola. Nasi piłkarze rzadko atakowali bramkę przeciwnika w zasadzie mieliśmy tylko kilka dogodnych sytuacji . Około minuty 30 jeden z zawodników z Korsz popisał się ładnym strzałem z szesnastki trafiając od poprzeczki i słupka do bramki. To jednak nie załamało Juniorów. Zamieszanie przed polem karnym, którego autorem był Pawłowski spowodowało, że piłka przyjmującemu bramkarzowi odskoczyła a Jankiewicz nie miał już problemy ze skierowaniem jej do siatki i tak doprowadziliśmy do remisu. Następne minuty to już raczej ataki Orląt. W pewnym momencie piłkę otrzymał Matauszek, który popisał się piękną piętką i zagrał do Jankiewicza, ten uderzył jednak bramkarz wyciągnął to nogami a odbita piłka trafiła wprost pod nogi Pawła Matauszka. Ten zamiast próbować strzału z pierwszej piłki, próbował przyjąć ją jednak ślizga murawa spowodowała iż piłka mu odskoczyła i sytuacja została zmarnowana. Po połowie weszło na boisko trzech piłkarzy oprócz zmian wcześniej wspomnianych za Mariusza Uglarenko wszedł Czarek Bruderek. Po drugiej połowie przyznam, że nie spodziewałem się jakiejś rewelacyjnej gry naszych juniorów a jednak się zdziwiłem. Starali się bardzo wszyscy i zaowocowało to jeszcze dwoma bramkami dla naszej drużyny. Około minuty 65 Rafał Pawłowski popisał się celnym uderzeniem i bramkarz musiał sięgać po piłkę z siatki. Następnego gola po podaniu od Bartka Pikały strzelił Dramek, który z 16 metrów skierował piłkę do siatki i tak ustalił wynik na 3:1. Piłkarze z Korsz także stwarzali sporo sytuacji jednak żadną na tyle groźną aby zdobyć gola nie zrobili, oprócz jednej sytuacji po której to Dramek musiał wybić piłkę z linii bramkowej. Ogólnie mecz nie był za udany, lepszy przeciwnik pokazał, że mamy wiele do popracowania nad swoją grą jednak najważniejsze, że nie pozwoliliśmy sobie wydrzeć 3 punktów i tak mamy już drugi mecz bez porażki! Oby tak dalej!!!
|