ORLĘTA RESZEL 7:0 FALA WARPUNY
Pierwsza jadenastka:Kwiatek, Krzysiek Królik, Andrzej Adamiak, Rafał Durjasz(63'Grzegorz Gregorczyk), Marek Przeździecki(71' Michał Gerwatowski), Marcin Suszyński(71'Robert Staszewski), Mariusz Uglarenko(63' Czarek Bruderek), Rafał Pawłowski, Paweł Matauszek, Kamil Fiedorowicz, Kamil Jankiewicz(71' Bartosz Pikała).
WIDZÓW: ok.90 osób
To był mecz, którego nie mogliśmy przegrać i tak też się stało. Już w pierwszej minucie Jankiewicz nie wykorzystał znakomitej sytuacji do strzelenia gola. Następnie Kamil Fiedorowicz nie zdobył gola na pustą bramkę. Pierwsze minuty gry to wielka obrona zespoły Warpun. Bramki byłą tyko formalnością, ponieważ zespół z Warpun nie mógł groźnie zaatakować naszej bramki i od pierwszych minut stale się bronił. Wiele sytuacji do strzelenia bramki miał Jankiewicz, który jednak w tej połowi nie zdołał nic ukuć a pierwszego gola już w 21 minucie po wrzutce Pawłowskiego po celnym strzale głową zdobył Kamil Fiedorowicz. Zaledwie 5 minut później po wrzutce Jankiewicza Fiedorowicz ponownie popisał się celnym strzałem z głowy i było już 2:0. Dwie minuty po bramce Kamila Paweł Matauszek po podaniu Mariusza Uglarenki popisał się znakomitym strzałem z 18 metrów zaskoczył bramkarza gości i w ten sposób było już 3:0. Wynik ten nie zmienił się do przerwy. Po przerwie widzowie nie musieli długo czekać na gola już w 56 minucie ponownie na listę strzelców wpisał się Kamil Fiedorowicz po celnym podaniu Marcina Suszyńskiego. Zaledwie 2 minuty później grający bardzo słaby mecz Jankiewicz po asyście Fiedorowicza skierował piłkę do siatki. W ten sposób zrobiło się 5:0 więc trener postanowił wprowadzić na boisko nieco młodszych graczy aby i oni mogli się ograć. Na boisko zostali wpuszczeni: Czarek Bruderek za Mariusza Uglarenko oraz Grzegorz Gregorczyk za Rafała Durjasza. Chwile po nich na boisko weszli:
Bartosz Pikała za Kamila Jankiewicza, Michał Gerwatowski za Marka Przeździeckiego,
Robert Staszewski za Marcina Suszyńskiego. W 77 minucie Rafał Pawłowski po dorzutce Kamila Fiedorowicza podwyższył wynik na 6:0. Minutę później bohater spotkania Kamil Fiedorowicz po zagraniu Pawła Matauszka ustalił ostatecznie wynik na 7:0. Ogólnie mecz można uznać za udany, chociaż tak wysoki wynik spowodował, że gra Juniorów zaczają się za bardzo rozluźniać a nowo wprowadzeni zawodnicy nie mający wcześniej ogrania w Juniorach strasznie się gubili w obronie, co musiał naprawiać Krzysztof Królik kapitan naszego zespołu. W drugiej połowie piłkarze Fali próbowali strzelić bramkę jednak te sytuacje, które zdołali sobie wywalczyć nie stanowiły poważnego zagrożenia. Należało by również wspomnieć. co nieco na temat sędziego, który nie podyktował dwóch rzutów karnych po faulach na Kamilu Jankiewiczu oraz nie zauważył ręki w polu karnym. Wytłumaczenie proste: [Dajcie pograc chłopakom jeszcze dużo przegrają i na rundę wiosenną nie wyjdą na boisko]. Cóż gratulujemy dobrego serca sędziego ale zespołowi a może bardziej mi zależało bardzo na wyniku dwucyfrowym, co niestety nie doszło do skutku po części i z mojej winy. Cóż początek udany zobaczymy jak pójdzie dalej!!!
|